Tagi

, ,

Nie robiłem nic przez cale życie z psem ……behawiorysta pomoże…Każdy kocha swojego Tofika, Pusie, Czarusia. …Wszystkie są idealne. Dla Piotra, Kasi czy Kuby, więc w czym problem?

Są też i takie osoby, które kochają swojego Azora…sąsiedzi mniej….wyje, szczeka, nawet chciał zaatakować starszego psa sąsiadów.

No i Pluto…ten z 3 ciego piętra…zawsze jak jedzie winda ..schodzę po schodach bo zawsze warczy przy drzwiach i nie specjalnie chce mi się wsiadać …Pluto ma 60 KG…..

Czyli wszystkie psy są kochane przez właścicieli?…tak powinno być.. ale nie koniecznie przez społeczeństwo ….a tak nie powinno być…..Niestety…

W sumie niby czemu ? Najważniejsze że my go kochamy!

Bardzo dobrze że go kochacie! Tak powinno być! Macie psa, Wasz wybór. Jednak sąsiad może nie koniecznie lubić. Na początku może…ale potem może zmienić zdanie bo ciągle naprzykrzanie się ze strony psa może zrobić się nużące….

Może nasz sąsiad jest  chory, może ma dziecko, może po prostu jest starszy i chce mieć chwile spokoju. Dlaczego w sumie ma wysłuchiwać szczekania od rana do wieczora?

Dlaczego mamy niby coś z tym zrobić? Nasz Tofik taki jest, po prostu..każdy wie….

Może spróbujmy być taka osobą za jaka uważa nas nasz pies? Wystarczy emocjonalnie zrównoważoną na początek. Dla wszystkich będzie milej.

 

 

Reklamy