Tagi

, , ,

Każdy u kogo pojawia się nowy członek rodziny ( ten z merdającym ogonem 😛 ). Wie doskonale, że jeżeli będzie chciał, aby pies nauczył się paru podstawowych sztuczek i komend będzie korzystał z narzędzi szkoleniowych takich jak: kolczatki ?, obroża elektryczna? czy dławiki?.

Tak , stosowane są nadal takie narzędzia szkoleniowe, których sprzymierzeńcem nie jestem….

Dlaczego? Przecież każde narzędzie, użyte właściwie, jest bezpieczne. Weźmy na przykład „młotek”, służy on do wbijania np. gwoździ. Ale kiedy chcemy zniszczyć sąsiadowi samochód, bo zastawia nam wjazd na posesję, każdy wie że użycie go jest niezgodne z jego przeznaczeniem! ……..

Dlaczego więc używanie np. kolczatki jest precedensem często występującym u psów, które nie potrafią chodzić na smyczy?Czy na pewno to wina psa? Czy może właściciela który nie zadał sobie trudu aby odbyć podstawowe szkolenie z psem? Nie rozumie psa? nie ma do niego cierpliwości?

Wiadomo że jedno lub 2 krotne użycie takiego narzędzia, nie będzie traumą dla psa ( miejmy nadzieję !!) ale, częste ich stosowanie TAK.

Musimy sobie zdać sprawę z tego, że używając siły by okiełznać ( WŁASNEGO!!!) psa, tak na prawdę prezentujemy się z bestialskiej strony….

narzędzia szkoleniowe

Reklamy