Tagi

,

Rotka i FlatAle o co chodzi?????

Pracując z psami klientów dwukrotnie spotkałam się z zapytaniem przechodnia: „Czy to jest bezpieczne”?.

Obydwa psy były na smyczy. Jeden, cztero miesięczny drugi prawie roczny. Szłam z nimi oddzielnie. Bo to było w innym dniu, w innej części miasta, o innej porze. Mijaliśmy innego przechodnia……

Szliśmy………po prostu po chodniku…..

Być może zbyt dużo czasu przebywam z psami i nie zrozumiałam co miałoby być bezpieczne….no właśnie co?

Jeżeli pies jest na smyczy, idzie blisko ” właściciela”, jest spokojny, pomyślałam w czym problem?

Minęło sporo czasu i nic innego nie przyszło mi na myśl jak to, że w LUDZIACH jest problem.

Ale ktoś powie, zaraz zaraz , dlaczego w ludziach, przecież to psy gryzą! Załatwiają się, wszędzie. Niszczą etc.

Ja też zapytam : kto je udomowił ? kto sprowadził do miasta?kto po nich nie sprząta? kto nie zajmuje się ich wychowaniem?

Kto głaszcze bez pytania? Kto maltretuje? Kto wyrzuca na ulicę ?

Reklamy