Tagi

, , ,

Mieszkam w domu. Ktoś powie super! Nie musisz wychodzić z psem na spacer!

W sumie to tak nie jest. Moja suka wychowała się w…bloku. To znaczy wzięłam ją jako szczeniaka, jak mieszkałam w bloku, więc spacery zawsze były obowiązkowe.

Bo niby gdzie miała się załatwiać? Pewnie, są maty na których pies się może załatwić w domu i jasne, rozumiem że taka rzecz jest przydatna w nagłych przypadkach, ale nie na cały szczenięcy okres!

Ponadto, miałam szczęście bo miejsce pracy było blisko domu i na przerwie obiadowej leciałam „wysikać psa „. Inaczej teraz bym nie postąpiła. Ewentualnie, nie wzięłabym psa jakbym nie mogła wyjść na przerwie.

Wychodzę z założenia że jeśli ktoś bierze psa to ma na niego czas i warunki.

Wracając do pytania przewodniego, co jest bardziej OK? Nasz ogródek ?czy może spacer?

A ktoś pytał psa? Hmmm….to ciężko powiedzieć. Pewnie dobrze by było spróbować tego i tego. To znaczy ogródka i parku, lasu, łąki, jeziora…..

Pewnie ktoś powie w domu najlepiej…..pewnie tak jest ….tylko jakby nam też nie pozwolono wyjść poza ogródek, czy czulibyśmy się z tym dobrze?

Kto to wie, jak nie wiemy jak jest PO ZA ogródkiem….Jaki to by miało na nas wpływ?……

Ale pewnie jakbym się pies dowiedział, nie byłbym taki dziki. Nieokiełznany etc. Bo jeżeli ktoś lubi nieokiełzanego psa ….to jest szalony!!!

Taki pies NIE NADAJE SIĘ do miasta!! Na wieś też w sumie nie….Dlaczego????? Bo jest niebezpieczny!

Czy ktoś widział policyjnego psa, który rzuca się bez powodu na ludzi?

Podsumowując, pewnie nikogo nie zaskoczy jeżeli napiszę że ZDROWO jest wyprowadzać psy, NAWET jak mamy ogródek.

Ogródek fajna sprawa, na grila czy spotkania.Ale gonienie wokoło siatki? Hmmm…zachowanie schizofreniczne…+ Ciągłe Szczekanie ?zachowanie paranoidalne…..nie wiem jak Wy, ale ja wole normalne psy. Dlatego wychodzę ze swoim na spacer :-).

 

 

 

 

Reklamy