Pracuje sobie z psami, i jeden z moich klientów wygląda *zbójowato*.

Pies nie należy do grupy psów bulowatych, ale sieje postrach na dzielni.

A skoro ten jest „dziwny” z zachowania. Z dystansem. Nie do końca przypominający typowego pieszczocha. To skąd bierze się chęć głaskania go przez obce osoby?

Fakt ” facet jest zgrabny”. Ma piękny kolor. Rasa nie jest spotykana często.

Rozumiem zainteresowanie.

Ale dlaczego ręka ” automatycznie” wysuwa się w kierunku psa? On przecież nie wygląda jak pies który nic nie zrobi. Poważnie wszystkie psy które są pudlami albo retrieverami to psy do dogoterapii? Miśki przytulanki? Hmmmmm trochę mam inne zdanie….

Nie zapomnę o przypadku Goldena w Krakowskim schronisku którego wykorzystywano do psich walk….tak, golden….przecież to nie jego wina…

Ale wróćmy do „mojego przystojniaka.” To jak z tym głaskaniem?

Otóż nijak.Chłopak NIE LUBI być głaskany przez obcych, co oczywiście może się skończyć  źle.

Więc wychodząc z nim do ludzi. Tłumaczę.

Ja nie widzę innego wyjścia. No chyba że koszulka z napisem” Ten ładny pies może ugryźć, proszę nie głaskać, nie lubi obcych ludzi”.

Niestety ale nikt nie zasponsorował mi takiej koszulki / bluzy ( chętnie bym przyjęła taki prezent :-).

20160527_133035

Reklamy