Tagi

, , , , , , , ,

Często chodzimy w różne miejsca z naszym psem. Najczęściej do parku, ale przecież też wychodzimy na teren osiedla, czasami do centrum. W szczególności wtedy, kiedy nie mamy czasu na dłuższy spacer lub odwiedzamy znajomych, którzy mieszkają w bloku.

I co ciekawego jest na tych osiedlach że tak zaczynam opowiadać o terenie blokowisk? W sumie to nie wiem czy to jest ciekawe, może bardziej obrzydliwe. Obrzydliwe??? Myślę że tak….w szczególności jak już leży pod drzewem , śmierdzi i się rozkłada…..

Co to takiego? JEDZONKO wyrzucane aby  PODKARMIĆ zwierzaki….

Cieszycie się jak spotykacie taki TAKE AWAY na swojej drodze??

Nie umiem odpowiedzieć za Was, ale ja nie za bardzo powiem szczerze…..

Stare kości wyleżałe w błocie ….spleśniały chleb rozmokły na trawie…..pleśniejący makaron z warzywami…..pleśniejący ryż z tym samym zestawem……czasem „smakowite” wyleżałe kawałki mięska ( ale to rarytas! ). Pisze wyleżałe, bo jak mój pies chciał się poczęstować to zabierając go od „stołu” prawie zwróciłam…..

Ja na prawdę wierzę że ktoś miał dobre intencje. Poważnie. I wierzę że to jedzenie kiedyś było zjadliwe dla zwierząt….no właśnie kiedyś. Może 3 dni temu a może 7, kto to wie? Ja nie. No właśnie dlatego nie zgadzam się na takie „podjadanie”.

Ale jedną rzecz wiem na pewno, psy które żyją w domach to nie włóczęgi. Ich system immunologiczny jest zdecydowanie słabszy niż psów włóczęg. I jeszcze jedno, nasze psy często śpią w naszych łóżkach ( bez względu na to co mówią niektóre osoby kościelne, i nie mam na myśli Św Franciszka on raczej był PRO zwierzęcy….).

Oczywistą rzeczą jest że nawet jak będziemy chcieli ściągnąć psu obroże i będziemy się do niego schylać będziemy czuli smród…

Wiem, wiem, ktoś zaraz powie : ” To trzeba było psa nauczyć żeby nic nie podnosił z ziemi”. A ja odpowiem : „Niektórzy nauczyli, ale są i tacy którzy nie zwracali do tej pory na to uwagi, albo tacy którzy mają problem z nauczeniem tego swojego psa… Niektóre psy kompletnie nie interesują się ” podjadaniem” na mieście. I co wtedy zrobić jak jednak nasz pies lubi sobie zjadać te paskudztwa???

Często powtarzam, psy są bardzo inteligentne. Ale my też powinniśmy czasem używać mózgu. Bo pewnie do czegoś służy….. Ponadto, parki, pola etc. Nie są naszą własnością….możemy sobie zagracać własne podwórko, tam wyrzucać jedzenie, graty, co żywnie nam się podoba. Ale nie na „trawę pod balkonem ” własnego mieszkania ( mam na myśli blok)…..bo muszę rozczarować że trawa nie jest nasza…..

Dodatkowo ( zgaduje 😉 właściciele karmią swoje psy….A jeżeli ktoś chce dokarmiać ptaszki, ktoś kiedyś wymyślił karmnik. Ptakom na prawdę będzie wygodniej zjeść ” u góry”. Wtedy ani my nie wdepniemy w czyjś „obiadek”, ani nasz pies niczym się nie zatruje.

Reklamy