Tagi

, , , , , , ,

Każdy wie, że konkretne przedmioty do czegoś służą. Każdy kto umie czytać stosuje się do instrukcji. Każdy wie że łamanie pewnych zasad spowoduje komplikacje. Więc zapytam wprost, po co to robić?

Może śmietnik jest jak każdy inny. Ale skoro napisane jest że na psie odchody. To pewnie znaczy że wyrzucamy tam psie kupy, bobki, kupska, odchody.

A butelki po piwie, puszki po piwie, opakowania po chipsach etc. raczej kupami nie są……

Czy dlatego z rewanżu wrzucamy kupę do śmietnika nie na psie kupy? Po co? Chcemy ukarać tych co nam zapchali śmietnik papierami i butelkami i nie mieliśmy jak wyrzucić kupy z którą i tak już trochę spacerujemy?

Po co? I czy kogokolwiek ukażemy? ( Najprędzej tych co opróżniają kosze! A czemu oni winni??!!) Jasne nie jest fair że nasz kosz zajęty. I nie jest to w porządku. Ale skoro zapełniony kosz śmieciami, jest obstawiamy śmieciami ( bo nikt nie idzie  do następnego śmietnika jak ten do którego przyszliśmy) jest wypełniony po brzegi! Ludzie po prostu ustawiają reklamówki ze śmieciami obok. Dlaczego nie robią tak samo z psimi kupami?

Nie byłoby to sympatyczne.Wiem. Ale może ludzie którzy korzystają niewłaściwie ze śmietników, przestaliby to robić? Pewnie przez jakiś czas, nie wyglądałoby to zbyt ładnie, ale może Ci ludzie po prostu nie umieją czytać i dlatego do tych koszy wrzucają śmieci? Kto wie….

Nie mam pojęcia, ale wiem że trzeba to zmienić! Bo jeżeli tego nie zrobimy ani psiarze, ani pozostali nie nauczą się stosować do zasad że jak mamy psa = sprzątamy po nim , nie mamy psa sprzątamy po sobie, ale używamy kosza na śmieci , a NIE na PSIE ODCHODY!.

Jest jeszcze jeden, urzędowy szkopuł. Widział ktoś woreczki na kupki w dyspozytorach ustawionych obok śmietników??? Jak ponad cztery lata przemierzam „królewskie ” miasto Kraków. Pół woreczka nawet nie spotkałam!! I od momentu kiedy wróciłam z Holandii, gdzie przy każdej niemal ulicy jest jeden dyspozytor, tak w Krakowie można przejść wszerz i wzdłuż i woreczka się nie znajdzie ( no chyba że ktoś wyrzucił na ziemię zamiast do śmietnika….).

Pytałam czasem psiarzy czy gdzieś kiedyś napotkali takie woreczki. Ale odpowiedź jest zawsze ta sama.” Mam swoje :-)”

No ja też mam swoje, po pieczywie, jednorazowe reklamówki, czasami dodane do psiego zamówienia prawdziwe worki na psią kupę :-).

Ale nadal mnie zastanawia, dlaczego kosze na psie kupy wypełnione są ludzkimi śmieciami? I kto porwał woreczki na kupy???

Wracając z Holandii, i będąc przyzwyczajona do „woreczków” całkiem dostępnych ( tak samo śmietników)przeżyłam szok kulturowy dzwoniąc do ZIKIT w tej sprawie ( jako że oni byli wtedy za to odpowiedzialni) i po rozmowie stwierdziłam. że jednak w Polsce pewne urzędy są stworzone wyłącznie do celów statystycznych. Jako że nie spełniają kompletnie swojego zadania i wyznaczonych obowiązków.

 

 

 

 

 

 

Reklamy