Tagi

, , , ,

Zbliżają się święta i sylwester wielkimi krokami. Na pewno pomyśleliśmy gdzie je spędzić. Ale czy psy pojadą z nami? Czy też kwestia opieki nad psem pojawiła się na końcu i na szybcika trzeba znaleźć ” jakiegoś” opiekuna….

Jeżeli znaleźliśmy się  w takiej sytuacji, to zachęcam do podejścia do tej sprawy bardzo poważnie. W szczególności, jeżeli pies nie zostawał u obcej osoby. Przebywanie psa u osoby nieznajomej, w hotelu, powoduje ogromny stres. Pies jest nerwowy, może tracić apetyt i …sierść. Tak, utrata sierści jest często oznaką stresu ( oczywiście wykluczając okres linienia).

Gdzie szukać takiej osoby? Najlepiej wśród znajomych, których pies już zna, lub jest przyzwyczajony do ich obecności.Został u nich na parę godzin. Jeżeli nie mamy takiej opcji ostatnimi czasy, jak grzyby po deszczu powstało sporo psich hoteli. Jest również sporo osób indywidualnych które lubią się zajmować psiakami. Ogłoszenia hoteli lub osób możemy z łatwością znaleźć w internecie.

Jaka osoba powinna się zająć naszym psem? Bez wątpienia osoba która lubi psy. Najlepiej by było gdybyśmy znali tę osobę. Ale jeżeli nie mamy takiej możliwości, popytajmy znajomych a w ostateczności szukajmy hotelu dla psów. W hotelu ( mając szczęście) będzie tylko kilka psów. A więc równoznaczne jest, że nikt nie zajmie się psem indywidualnie. A jeżeli będzie ich kilkanaście? Tym mniejsze prawdopodobieństwo że ktoś będzie wychodził TYLKO z naszym psem na spacer. Ponadto, do psich hoteli przyjmowane są różne psy, z różnym charakterem i …w różnej kondycji zdrowotnej. Wiadomo że porządny hotel powinien sprawdzić książeczkę zdrowia psa i na takiej podstawie przyjmować psa na „nocleg”. Ale wiadomo hotel hotelowi nie jest równy.

Osoba indywidualna, natomiast, ponosi wyższą odpowiedzialność.  Ponieważ pies mieszka w jej domu. A skutki rozłąki mogą być różne dla psa i z różnym skutkiem.

Bez względu na to czy pies jest u indywidualnej osoby czy w hotelu powinien iść na spacer! Tak, tak, nic lepiej nie zmęczy mózgu i ciała jak porządny spacer. I nie mówię na pewno o wyjściu na siku czy kupkę, albo bieganiu wokół posesji hotelu! Tego typu aktywność WYKLUCZAM. Dlaczego? Psy nie lubią więzienia ( nikt nie lubi !), dlatego zamykanie ich w jakichkolwiek miejscach bez możliwości ” penetrowania” NOSEM okolicy nie daje im nawet szansy do bycia psem! A już na pewno do możliwości zmęczenia się w zdrowy sposób ( Bo bieganie i szczekanie pod siatką ogrodzenia na pewno do zdrowych odruchów nie należy)!

Czasem zadbamy o porządny hotel ( który odwiedziliśmy kilkukrotnie z psem  żeby pies się przyzwyczaił do miejsca) lub zostawiliśmy go u znajomych lub osoby, która się nim dobrze zajmie. I zadbaliśmy o każdy szczegół aby psu było dobrze i nie  działa mu się krzywda.

Ale zdarza się niestety że pies cierpi na lęk separacyjny….co to znaczy?

Po krótce, nie może znieść braku obecności właściciela.TĘĘĘĘĘĘĘĘŚKNI.Tak strasznie, że niszczy napotkane przedmioty. Może się odgryzać, załatwiać, być obojętnym na kontakt z nowym opiekunem.

Co zrobić w takiej sytuacji? Jeżeli zajmujemy się takim psem, musimy poświęcić mu więcej uwagi. Okres przyzwyczajenia się do „nowej” , obcej osoby będzie po prostu trwał dłużej. I SZCZEGÓLNIE musimy uważać, aby nawiązać dobry kontakt z psem! A może to być trudne jeżeli pies jest obojętny na nas,wyje lub…. jest agresywny.

Musimy mu dać wtedy więcej czasu aby się oswoił z nowym otoczeniem.

Oczywiście MY, właściciele nie jesteśmy w stanie nic zrobić kiedy oddaliśmy psa pod opiekę. Klamka zapadła. Jeżeli natomiast mamy kontakt z opiekunem, zapytajmy po kilku dniach, czy pies się zaaklimatyzował.

Pierwsze dni zawsze będą ciężki dla każdego psa, ale w szczególności traumatyczne, dla psa który nie był socjalizowany, nie zostawał wcześniej z naszymi znajomymi,  obcymi, lub w psim hotelu. Nie dając możliwości psu aby przebywał trochę z obcym osobami, krzywdzimy go. Bo w momencie kiedy nie mamy wyjścia i musimy gdzieś zostawić psa, pies przeżywa traumę. Zostawiając go pod opieką obcej osoby narażamy go na bardzo traumatyczne przeżycia.

Dlatego dbajmy o to, aby zostawiać czasami psa rodzicom lub znajomym, aby przyzwyczaił się do przebywania w obecności innych osób, kiedy MY nie możemy z nim być. To dużo zdrowsze dla psa, ale również dla nas. Bo będąc z dala on naszego pupila, nie zachodzimy w głowę co w danej chwili przeżywa i jak bardzo tęskni. A dzięki temu że zadbaliśmy wcześniej o jego zdrowie psychiczne, spokojnie możemy lecieć na wakacje lub na weekendowy wypad.

Oczywiste jest że, najlepszym wyjściem byłoby zabranie psa z nami. Ale nie zawsze taka opcja jest możliwa. Zawsze natomiast jest możliwe przygotowywanie psa na taką „ewentualność” nie narażając go tym samym na stos stresogennych sytuacji.

 

Reklamy