Tagi

, , , , , , ,

Oglądaliście film Hachiko ?  Albo Lessie ? Belle i Sebastian 1 lub (teraz w kinach 2)? Pewnie przypominacie sobie, że te psy były bardzo posłuszne, a do tego oddane swoim właścicielom. Powiecie, to tylko filmy. Czyżby? Może faktycznie Lessie była bardziej kreacją Disneya niż faktyczną historią, ale Hachiko? Raczej nie, nikt nie budowałby pomnika psu z wymyślonej historii.Bella i Sebastian to klasyka psa pasterskiego. Oddanego bez granic swojemu właścicielowi czyli historia ma duże prawdopodobieństwo do bycia prawdziwą :-).

A więc co takiego ciekawego  spowodowało że psy te stały się znane? Na pewno nie to, że kogoś pogryzły, czy przyczyniły się do jakiejś tragedii. Urodą grzeszyły, to fakt, ale nie każdy piękny pies jest mądry. (Jak ludzie zresztą :-)) Czyli co by spowodowało tą szczególność? Przede wszystkim oddanie i niesamowita więź między właścicielem a psem, myślę że to przyczyniło się głównie do rozsławienia tych psów.

Wyobraźmy sobie jak taka historia mogła się rozpocząć. Hacziko -> adoptowana zguba. Lessie -> szczeniak wychowany na wsi, Belle, zabłąkana w górach znajda.

Sumując, ciężkie psie życie. Coś można dołożyć do tych historii? Pewnie!!! Wszystkie psy znalazły odpowiedzialny, ciepły i kochający dom!!Co wcale nie oznacza że spały na jedwabnych materiałach, ale że właściciele faktycznie darzyli je szacunkiem i przyjaźnią.

Żaden z tych psów specjalnie nie był uczony aby chodzić na smyczy, komend czy posłuszeństwa. Nikt na siłę nie upierał się aby psy izolować od reszty świata. Żaden nie chodził w kagańcu, a mimo to , świat je pokochał. I powtarzam, nie dla tego że były zaczepne czy agresywne! Ale różniły się od innych psów tym, że po prostu ich właściciele żyli z nimi. Dzielili swe szczęścia i smutki. Spędzali praktycznie każdą chwilę z nimi. I nie należy skupiać się wyłącznie na Lessie czy Bell, których przewodnikami były dzieci, bo to inna, bardziej oddana relacja, popatrzmy na  Hacziko na przykład, on miał przewodnika nauczyciela, osobę dorosłą. I mimo tego, że był psem znajdą. Dostał najwyższy pakiet od nowego właściciela : przyjaźń i opiekę.

Pamiętacie jak Hachiko czekał na swojego nauczyciela? Jak wiedział kiedy przyjedzie? I o której? Podobnie miała Lessie ze swoim przyjacielem. Zawsze czekała na niego pod szkołą. Doskonale wiedziała kiedy kończy lekcje, i potrafiła wyjść z domu zawsze na czas, aby zdążyć pod szkołę.

Bell, najdziksza z dzikich w tej historii, ufając Sebastianowi . W konsekwencji pomagała przyjaciołom bohatera. I była groźna, owszem , dla wroga! Skąd ona wiedziała kto jest wrogiem????? Nawet jakby jej ktoś powiedział, wątpię żeby zrozumiała.

Dodam pięć groszy od siebie w tej kwestii. Złamałam nos na delegacji bo poślizgnęłam się pod prysznicem. Mój pies bardzo wylewny (retriever :-)), zawsze skory do zabawy.  Czasem skaczący. Po wypadku kiedy leżałam na L4 w domu spał ze mną, dosłownie na mnie! W pozycji horyzontalnej! Tak abym nie mogła obrócić się na brzuch! Niby kto jej powiedział, że nie mogę dotykać nosa przez kilka tygodni zanim porządnie się nie zrośnie ? Kto ją poinformował o tym że MUSZĘ spać na plecach? Ja sobie nie przypominam żeby lekarze z nią rozmawiali na ten temat że nos jak skorupka jajka jest bardzo delikatny i przez długie tygodnie się zrasta. A każde najmniejsze poruszenie go, może się przyczynić do naruszenia jego struktury. Dlaczego nie spała ze mną w łóżku jak zazwyczaj w nogach lub obok? Dlaczego nie wskakiwała na mnie z radości     (co czasem robi)?

Tak,naukowcy zastanawiają się nad takimi przypadkami i starają się je wytłumaczyć robiąc mnóstwo badań. Bo psy niestety, nic nam na ten temat nie chcą powiedzieć.

 

 

 

Reklamy