Tagi

, ,

Wróciłam dzisiaj z parku i po raz kolejny spotkałyśmy pieseczka biegającego po parku...bez opieki…

Tak , znamy go  Z widzenia. Wszyscy psiarze z parku wiedzą, że właściciel mieszka w tamtym domu z ogrodem i często wypuszcza psa do parku żeby sobie „rozprostował kości”. Oczywiście właściciel zostaje w domu…..eh…….

Jak widzę tego ” krzykliwego” psiaka, przypomniała mi się sytuacja z dawnych czasów.  Moja najlepsza podstawówkowa psiapsióła miała średniej wielkości psa.Mieszkała w bloku ze swoją rodzinką i psem. Każdy pracował, lub chodził do szkoły. Czyli mniej więcej jak większość ludzi teraz.

Ale czy to znaczy że pies powinien biegać po osiedlu bez opieki???? Chyba nie.

Ktoś powie , normalka u nas to samo, nawet mamy dwa psy a nie jednego. Tylko w czym rzecz, ( mam nadzieję) że większość prawdziwych psiarzy jednak wychodzi na spacer  ze swoim psem!! Po co?

Przede wszystkim, dlatego że to nasz obowiązek! Oczywiście idealnie byłoby jakby to zawsze była przyjemność. Bo wiadomo że po imprezie niespecjalnie komuś się chce wyjść na długi spacer o 3- ciej nad ranem….po długim 12 godzinnym dniu pracy…..czy jak jesteśmy przeziębieni i siedzimy na L4 w domu. Ale jest przecież oczywiste, że spacery są dopasowane troszkę pod nasz życiowy grafik. Troszkę bo zakładam, że nie wybraliśmy sobie psa potrzebującego ciągłego ruchu. A my spędzamy większość czasu w pracy i na firmowych imprezach……To jak długo powinien trwać taki standardowy spacer, ktoś zapyta?Spacer 🙂 Wszystko zależy od nas i psa ;-). Ponadto spacer pomaga nawiązać nam lepszą wieź z naszym psiakiem. Możemy socjalizować psa, bawić się z nim, ćwiczyć posłuszeństwo etc. Kto powiedział że spacer z psem jest nudny???Chyba sam musi być nudną osobą i nie do końca przekonaną co do faktycznego posiadania psa? Kiedyś już tę kwestię poruszałam, ale KTO NAM KAZAŁ wsiąść psa ???

Wyobraźmy sobie co się może stać jak pies „sam się wyprowadza” ? Powiem wprost, WSZYSTKO. Może wpaść pod samochód, może ugryźć kogoś lub zostać pogryzionym przez psa etc. I po co to? Naprawdę potrzebne nam jest hospitalizowanie lub szukanie naszego psa? Jeżeli nie mamy chwilowo czasu dla psa, poszukajmy odpowiedniej osoby która się nim może zająć! Może ktoś z sąsiedztwa? Może dogwalker? Może psi hotel? Opcji naprawdę jest wiele.

Weźmy pod uwagę to, że ludzie mogą zgubić się we własnym mieście, i oni mogą mieć jakiś wypadek, a co dopiero pies!!?

Zwierzę które może chodzi zawsze na smyczy, i nie jest absolutnie zdolne odnaleźć się w chaosie miasta!Każdy samochód jest przerażającym, głośnym  „czymś” co napawa strachem, albo jest częścią świata ( ta opcja jest równie częsta)….ze skutkiem niestety śmiertelnym bo psy najczęściej chcą się ” zapoznać” z tym „czymś”….

Podsumowując, znajdźmy inny sposób niż wypuszczanie psa  samopas. Bez względu na to, czy wracał zawsze z takich włóczęg czy nie.

 

Reklamy